czwartek, 24 marca 2011

W marcu... jak w garncu - wedle przysłowia...

    ....a przysłowia wszak mądrością narodów i nie podlegają dyskusji, a nawet czasami się sprawdzają w rzeczywistości.
 Obrazek, który kiedyś znalazłam w Necie i uznałam za zabawny, wymownie wskazuje na wiarę w to przysłowie i zachowywanie przezorności w ubieraniu się... A to coś zdejmować z siebie , a to znów zakładać, bo właśnie - jak to w marcu...
A bociany? Też przywykło się dnia 19 marca  " na Józefa " uważać za początek ich powrotów do gniazd. Nie wiem na razie z aktualnych doniesień medialnych, jak to w tej chwili u nas w kraju z bocianami, ta sprawa mi jakoś umknęła  w szumie informacyjnym - Japonia, Kadafi, OFE, debaty, spory, przygotowania do obchodów 10 kwietnia... i duuuużo wielkich spraw...
Ktoś już coś wie naprawdę o bocianach tegorocznej młodziutkiej wiosny ?

1 komentarz:

  1. Bardzo dziękujemy, ja i Wu. :) u mnie bocki tez juz są;)

    OdpowiedzUsuń