ze zdjęć mego syna |
![]() |
zdjęcie z wikipedii |
latarni morskiej, w którym znajduje się urządzenie optyczne i aparatura umożliwiająca świecenie latarni ( za wikipedią ).
************************************
*********************** ****************
Latarnia morska stała się oczkiem w główce mojego wnuczka Kuby, chyba już od 2-go roku życia i spotkania z latarniami nad Bałtykiem - w Gąskach i Kołobrzegu. Kiedy
jechałam do mych krakusów, wiozłam , 3-letniemu wtedy Kubie, duży kalendarz ściennyz motywem latarni morskiej, czyli pięknymi kolorowymi zdjęciami różnych , malowniczych obiektów tego typu na świecie. Okazało się wtedy, że młody może zagiąć absolutnie swą babcię w tematyce latarni wzdłuż całego polskiego wybrzeża,
oczywiście, na podstawie wiedzy z komputera ( z niewątpliwą pomocą taty, też kiedyś
bardzo dociekliwego dziecka, co mu zresztą zostało ). Mnie bardzo łatwo można złapać na niewiedzy w tym temacie, bo dziwnie nie chciało mi się nigdy w życiu wdrapywać po żadnych stromych schodkach na różne wieże czy właśnie, latarnie. Ich widok z dołu czy na zdjęciu, owszem, podoba mi się i wiem też, że niektóre widoki świata z góry mogą być fascynujące, ale...te schody...a jeszcze na okrągło... i tak już mam, a teraz to nawet wielokrotność ( do 3-go piętra, z trudem ).
Natomiast na półce nad komputrem stoi sobie , w małym formacie ( Czytelnik - seria Niobe, r.1962 ) słynna książka Wirginii Woolf - " Do latarni morskiej ", do której fragmentów często wracam. Jedną z postaci w niej jest 6-letni James Ramsay , miłośnik wypraw do tamtejszej ...Latarni Morskiej ( duże litery w nazwie mają istotne znaczenie dla sensu tej mądrej, choć niełatwej w czytaniu, książki ).
![]() |
w głębi cel wyprawy - latarnia w Gąskach |
![]() |
A oto ona - w całej okazałości |
![]() |
Latarnia w Kołobrzegu ma jeszcze inne ciekawe dla Kuby akcenty - jak widać |
![]() |
Kuba z latarni spogląda na Kołobrzeg nad Parsętą |
![]() |
latarnia w Niechorzu |
![]() |
Latarnia Czołpino - szczególnie malowniczo położona na wysokiej wydmie w Słowińskim Parku Narodowym, wymaga dość długiej drogi przez las i pod górę |
![]() |
Obraz okolicy widziany z latarni Czołpino ( łącznie z leśnym wąskim duktem w jej kierunku ) |
Na zdjęciach poniżej - jeszcze raz sama LATARNIA Czołpino i jej zdobywca - Kuba,
u babci na kanapie, podczas owego ubiegłorocznego spotkania ( fragment wycięty ze zdjęcia grupki osób , niechętnej do publicznego prezentowania ).
![]() |
Latarnia Czołpino |
![]() |
KUBA - lat 6 |
Witaj, byłam na dwóch latarniach morskich- bardzo, bardzo dawno w Jastarni i ze 20 lat temu w Rozewiu.Wchodzenie po schodach to niewielka przyjemność, schody nie należą do moich ulubionych rozrywek- w górę się męczę, w dół nie lubię.Gdy byłam w Kołobrzegu nie zwiedzało się latarni, nie wolno było.Lubię natomiast "obecność" latarni morskiej wieczorem - stwarza wrażenie,że ktoś czuwa nad tymi co daleko od domu, nie tylko nad tymi co na morzu. Bardzo miły i ładny ten Kubuś.
OdpowiedzUsuńMiłego, ;)
Anabell - od 11-tu lat mieszkam na 5-tym piętrze, ale w wieżowcu, więc najwyżej strach o nieczynność windy. Ale moje pierwsze samodzielne mieszkanie od razu na 4 piętrze, po dotychczasowym życiu na parterze - to był niezły przeskok, ale byłam wtedy jeszcze młoda...
OdpowiedzUsuńDzięki za pochwałę dla Kuby ( sama też przyznaję obiektywnie, że jest ładny - jak na razie ):-)
Ja bylam na latarni morskiej w Kolobrzegu ... kilka lat temu. Czasem dobry widok zmienia perspektywe patrzenia na swoje zycie :)
OdpowiedzUsuńSilka - co za traf...przed chwilą byłam U CIEBIE !!
OdpowiedzUsuńA przy okazji tej tematyki dodam jeszcze od siebie,że byłam u podnóża wielu latarni ( także w Kołobrzegu), ale nie tej Czołpino, choć to od Łeby niedaleko. Zawsze coś przeszkodziło, a czasem po prostu ... kolejka do lub właśnie SCHODY. :-/
Bylo tych schodow, oj bylo ... pojechalam tam z przyjaciolmi 4 lata temu. Utrzymalam te przyjazn, pomimo tego, ze nie widujemy sie juz tak czesto. Wszystko sie zmienia :)
OdpowiedzUsuń